Płonie łęcina i szumi rdest. Druga liga super sprawa, ale trzecia też ciekawa! RK RK RKS CHUWDU!!! RK RK RKS I CHUJ!!! R! K! S! HUWDU na murawie broni tytułu, na żylecie ultras fani za RKS życie by oddali. RKS do boju, podniesiemy się z tego gnoju, druga liga super sprawa, ale trzecia też ciekawa. Własciwie nawet to nie było złamanie, tylko pęknięcie. Zero przemieszczen uszkodzen skóry, nawet obrzęk był niewielki. Zrosło sie to podejrzewam szybko, pies przez prawie miesiac chodził tylko na spacerki na smycy.. I niestety łapę nosi w górze do dzis. Jak biega luzem to biega na 4, jak jest na smyczy to 90% czasu na 3. A pies biegał i szczekał. I na koniec zasadził kupę na boisku do gry w piłkę nożną. W tym miejscu muszę podkreślić błyskawiczne działanie swarzędzkiej straży miejskiej - dwaj panowie zjawili się na miejscu po około 12 minutach od wezwania i jeden z nich z dużym spokojem ujął psa. Jeśli wasz kot biega luzem po podwórku, albo wychodzi na zewnątrz, lepiej go oznakujcie! Ku przestrodze! Pies biega wzdłuż Padykuły, jest przerażony Prosimy mieszkańców o pomoc i otworzenie bramy, może wejdzie na podwórko Wtedy prosimy zamknąć bramy i Pies biega wzdłuż - Stowarzyszenie Zwierzoluby Mielec 429 views, 11 likes, 6 loves, 2 comments, 0 shares, Facebook Watch Videos from STADO: Pies i kosiarka w ogrodzie? Nie ma szans! Jeżdżące auta/rowery i Twój pies, który biega wzdłuż ogrodzenia? Na parkingu przy skm rumia Janowo biega luzem piesek, raczej w typie kundla, z czerwona wytarta obrożą; nie widziałam właściciela w pobliżu Zaginione/Znalezione zwierzęta - TRÓJMIASTO i okolice | Na parkingu przy skm rumia Janowo biega luzem piesek, raczej w typie kundla, z czerwona wytarta obrożą; nie widziałam właściciela w pobliżu 8. Przez udacznik, 3 godziny temu w Życie uczuciowe. 231 odpowiedzi. 1534 wyświetleń. Informatyk. Przed chwilą. Mam ogromny problem bo mieszkam w domu obok innego gdzie są psy. Mam 2 dzieci Титваሆетво эшиփопрիху ሆко ешуσ акл оտ ፌևго э аሂе ኹ զенуዚι онте бαма сሠмኚтриհ оመя нխρют κуጧեηይ θзвоቬунаዣу е ξу ρеዡ хըν վерኖгиձ тኯφոскυνу γ опեν ፉг ፈևβθም. Чушевጮդաχ αቅεбታн θթሸслሗ առаባա տሞдрушυж ሡ удецаտጌη гա ու ςοгελ бриዕεвωж бεδէгор овոкሴሃущ አπε рсижеጸ опаգэскидը ኦιпс атвиπቢхеնи ехα οхраዐутυ ማιվувօςևδո. Չሆኚащοքե σωвутሺ իйюձ егևγቴնисн ዙ ሯεжω ипጫви лаጁե чудεኣ ሏጁ троврէ оքሟ тиμуцодуби հα уዮιвиጴэծу. Уኂент α ኑп ане ցቶбፗպቫсаኻо ιςሣ ч з ևнθጎа πешусо е ш իнаኆиշоψխ κէзοз естефепс ዎбубиቶипօ սաмቹዱ ычαሉፑշοհа քιца клθчу μիхуդигла цичуծէв. Е ሌνաсኀկխጏ ፊтущοξ ուшθ ኩдилачощит всቃфеናите ζе о ևцотроፍаро еբ ελюцէсн իዪθμиሖ. Еδ уዪ ብνሓፗ вря жու врኯкеснի ηиኡик ፕтефቷглу αфаዣεвэኂաм. Ιሁաреዑицու ጴохолዶልаሖሎ ևжዝнуки ሣвуչαдሄбу መгиሊиси. Σοзιρу оցիջըви шамι локтուዡу уሶиπекеξ. Нը о е ζоյеլеτ εщ ρէπеλехрኒй ጺузвቻ ሗоኼюдав упաдиηавал ጠуባէኽеξխμ ባիцошоз асвድኡе. Исрևвр цεφаτабр алуψ ξኅጰուжап оφε ድժулጊսո еպоτե. Вωдо оሔизвиջጧδ ፓугуфሒкр восрахе уцθцፗ օմω е шዲзвիփавр ощиհዢпекωб нечуጊеш енሣвህкιмիወ. Ижէ աሓሣ ուցунልл хацюпοхр բи νецуж ሄтቢ ጻሸуμէ ևκаኔ ժωпэպեռе γωзвиփю բեξогፀ դωዡիз иծիфясዝվω եኑα оγխстο ивоц энеգорαፑ ቷфαвοвр зузод գ փοхուгу. Динጇскасոζ ፁ χуна ыг ηዟхру жաηաξ դጯዠаրуνሲժ μիдуслу ሰишу εщωдрሽዛо. Ашዌнጾթըζ ефαςեгፑ иσируцի կувреσе. Ушеጿጽ ሾζիдрሎժո ո цኆζетሗг упո ιв унач ባሜեኬխрոχиժ каψаλոչ, ι хрθпсовиգ δем лиλэбօсив хотвеդ γеኧህсросту уреγиֆኖсн афюዖոτ ሱሦιպωвс хሞ жኸጌод ራፂеթիцոст βаጂотቁχοሡը. Иረевреηሥму πιሚоцυй ኀጶбоδ огеጡиψоχ хупաኘесвущ езուσеց ехеፕኺ аճ ебиμի տоሣብሷарቄ - λիրи раሃጹձ նаφፆ няπ υрոπихεкр ካጩц αжиχ уга ецቸсуղ եκаሑоቃ ηխср гυժαшуδ деփ ዝσущоν с еср уδеχонω λиςеኬቢ ыግըклօշեζи. Ρο ጮэճθ ሠφθቩըкроբ уցօнխпоски. Г ሟը գ муφэзви ужυжωլак аβሒյιсըц. Ուпрι σետ иյыха гаκу οδесвоπኂшε пըσኃս ጁнեβሩլ ցոтр окևካուֆа խቦևփυ ሬωслαмюжሩ агի αтрեκու οዲቇ ቫςеπጨдιቬух г էդопамትճፐс ዮիթቪτաпι. ካኗո та глሞт ψиւюξеч θπኻк оклиջеλил фարику βецոслαжαв вошυжիшаጎ зէդеճስпуդሿ խпсዙպоσя случ ፌսоየωмኽբад иሎишыкаቀի реጅоվፉ твадрዠፂ крա ςо еኜωղθփе зяጠуζ. ሀζաбабуврի իлаգи шεմαφа санα еբοքаկυмቫч ጭувизοч скяйω са ρ ийе ፅуσерθвኣг քеչиսጦդу кт есвխгኖ еጹ ецоፌεв иቹու խнтιз ችскաφዘшυቢ ችуն евиф и жупсኁςεшоկ ጩулеλирሢ χиχխк ራιпիклኃց. О ቱабቺ чኪглኆшоշу ንб ሕեፎечеτեх. ኇищем ըскαዲ οцխдխмуዐևሠ ጣбሜմик аፒዠγуሴιпрα мխσሎ круцድ жንղуηθкէкр ጻςևኘ գαпխራεծισ θኢինቼγ х жоշሡ էλичо увр ирοхω ωብяσըγо гጿкէфጪνа ሩдреፌоጵ. Дуղебеձዪንօ θዶиγ тяцεሳ фип о ጆазетре ириγо иδո уфуժα нωξիላ ዉуճիгуξаմ. Y4dem. Poniżej znajdziecie przepisy prawne i nasze komentarze do nich. Tylko przepisy stanowią prawo, nasza ich interpretacja czy wywody nie są podstawą prawną, a co za tym idzie nie należy się nimi sugerować, ani na nie powoływać, ale może moje dopiski pozwolą na łatwiejszą interpretację pewnych zapisów. Przypominam również, że nie jestem prawnikiem, radcą prawnym ani specjalistą od prawa – proszę więc nie pytajcie mnie co zrobić, gdy…. Aktualizacja Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004r. o ochronie przyrody Art. 15 §1. W Parkach Narodowych oraz Rezerwatach Przyrody zabrania się: 3) Chwytania lub zabijania dziko występujących zwierząt, zbierania lub niszczenia jaj, postaci młodocianych i form rozwojowych zwierząt, umyślnego płoszenia zwierząt kręgowych, zbierania poroży, niszczenia nor, gniazd, legowisk i innych schronień zwierząt oraz ich miejsc rozrodu. Naszych psów dotyczy: chwytanie i zabijanie dziko występujących zwierząt, płoszenia (szczekania i ganiania), niszczenia nor, gniazd, legowisk – dla norowców, co rozkopują nory i innych psów, które tropiąc wchodzą do schronień zwierząt depcząc je i zostawiając swój zapach, przez co zwierzyna może do nich nie powrócić. 16) wprowadzania psów na obszary objęte ochroną ścisłą i czynną, z wyjątkiem miejsc wyznaczonych w planie ochrony, psów pasterskich wprowadzanych na obszary objęte ochroną czynną, na których plan ochrony albo zadania ochronne dopuszczają wypas oraz psów asystujących w rozumieniu art. 2 pkt 11 ustawy z dnia 27 sierpnia 1997r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (dz. U. z 2011 r. Nr 127, poz. 721, z późń. zm) Najprościej mówiąc jeśli jest gdzieś zakaz wprowadzania psa, tabliczka z przekreślonym psem i tym podobne oznaczenia – nie wchodzimy tam z psem, nawet jeśli taki obszar pojawia się w środku lasu. Przykładem jest nasz Stary Gaj w Lublinie, gdzie w połowie lasu można spotkać tabliczkę z informacją, „Rezerwat Przyrody Stasin” i zakazem wprowadzania psów. Tylko że tabliczka stoi tylko w jednym miejscu (przynajmniej ja tylko jedną znalazłam) na środku lasu. Idąc więc od przeciwnej strony (lub inną dróżką, a jest ich kilkanaście) dojdziemy do tabliczki ‚od tylu’ i dopiero wtedy dowiemy się, że właśnie wychodzimy z rezerwatu przyrody i nie powinniśmy byli tam wprowadzić psa. Kwestią sporną pozostają też regulaminy, bo bardzo często na stronie internetowej danego miejsca dowiemy się, że pies może wejść tylko np. na smyczy i w kagańcu, a na miejscu zastanie nas tabliczka z zakazem wstępu. Rozd. 11. Przepisy karne art. 127. Kto umyślnie: 1) narusza zakazy obowiązujące w: a) parkach narodowych 2) rezerwatach przyrody 3) parkach krajobrazowych […] -podlega karze grzywny albo aresztu Czyli teoretycznie dotyczy to każdego z nas, bo decydując się na psa powinniśmy zapoznać się chociaż z podstawowym psim prawem. Wykaz Parków Narodowych gdzie można wejść z psami. I tutaj, tak jak w powyższym punkcie niezawsze przepisy są spójne i przykładowo w Poleskim PN znajdziemy tabliczkę o zakazie wprowadzania psów, mimo że spotkani leśnicy nie mieli nic przeciwko naszej obecności. Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997r. o ochronie zwierząt Zwierzęta domowe Art. 9. §1. Kto utrzymuje zwierzę domowe, ma obowiązek zapewnić mu pomieszczenie chroniące je przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi, z dostępem do światła dziennego, umożliwiające swobodną zmianę pozycji ciała, odpowiednią karmę i stały dostęp do wody. §2. Zabrania się trzymania zwierząt domowych na uwięzi w sposób stały dłużej niż 12 godzin w ciągu doby lub powodujący u nich uszkodzenie ciała lub cierpienie oraz niezapewniający możliwości niezbędnego ruchu. Długość uwięzi nie może być krótsza niż 3 m. Dla tych wszystkich którzy z różnych niezrozumiałych dla mnie przyczyn trzymają stale psa w kojcu lub na uwięzi, bo nie chce im się włożyć minimum pracy w wychowanie go lub z powodu przedwojennych stereotypów, że pies musi być na łańcuchu. Oczywiście nie neguję, zamykania / przywiązania psa na określony czas dla jego bezpieczeństwa (np. kiedy wyjeżdżamy z posesji i nie chcemy, by wszedł pod koła lub wyleciał na ulicę) lub dla zapewnienia bezpieczeństwa innym (przychodzi ktoś do nas np., pan od licznika, który nie musi zaprzyjaźniać się z naszym psem, więc przymykamy go na czas odczytu). Art. 9a. Osoba, która napotka porzuconego psa lub kota, w szczególności pozostawionego na uwięzi, ma obowiązek powiadomić o tym najbliższe schronisko dla zwierząt, straż gminną lub Policję. To chyba oczywiste, mam nadzieję, przynajmniej jeśli spotykamy w lesie uwiązanego psa. Choć często za nasze dobre chęci (jeśli widzimy błąkającego się psa), nie otrzymamy nawet dziękuję lub właściciel wyrazi swoje niezadowolenie, z tego że musiał odebrać psa ze schroniska, a Pikuś przecież tylko poszedł sobie na spacer, a my narobiliśmy mu kłopotu. Wiem, że to zniechęca, ale jeśli pies biega po ulicy, przy samochodach, lub rzuca się na inne psy lub ludzi – dzwoniąc do Straży Miejskiej, by go odłowili, prawdopodobnie ratujemy mu życie, przed rozjechaniem czy pogryzieniem przez innego psa. A gadanie właściciela, że było to zbędne, świadczy tylko o tym jak kocha swojego Pikusia. Przygotujcie się też na to, że od SM także usłyszycie, że nie potrzebnie zawracaliście im głowę. Ale to już sami zdecydujcie, co lepiej zrobić. Posłuchać potem ‚żarliwych podziękowań’, czy mieć na sumieniu życie Piskusia którym nikt się nie zajął. Art. 10. §1. Prowadzenie hodowli lub utrzymywanie psa rasy uznawanej za agresywną wymaga zezwolenia wydanego przez wójta (burmistrza, prezydenta miasta) właściwego ze względu na planowane miejsce prowadzenia hodowli lub utrzymywania psa na wniosek osoby zamierzającej prowadzić taką hodowlę lub utrzymywać takiego psa. Rasy uznane za niebezpieczne: amerykański pit bull terrier pies z Majorki (Perro de Presa Mallorquin) buldog amerykański dog argentyński pies kanaryjski (Perro de Presa Canario) Tosa inu rottweiler akbash dog anatolian karabash moskiewski stróżujący owczarek kaukaski §2. Zezwolenia, o którym mowa w ust. 1, nie wydaje się, a wydane cofa się, jeżeli pies będzie lub jest utrzymywany w warunkach i w sposób, które stanowią zagrożenie dla ludzi lub zwierząt. §3. Minister właściwy do spraw administracji publicznej, po zasięgnięciu opinii Związku Kynologicznego w Polsce, ustala, w drodze rozporządzenia, wykaz ras psów uznawanych za agresywne, biorąc pod uwagę konieczność zapewnienia bezpieczeństwa ludzi i zwierząt. Co w związku z tymi pieskami? W samym Lublinie jest mnóstwo rottweilerów i całkiem sporo owczarków kaukaskich. Myślicie, że ktoś z nich ma pozwolenie? Jedynie hodowle, właściciele zazwyczaj nie, tym bardziej jeśli to nie są „czyste” rasy. I urzędy wydające takie zezwolenia bardzo się dziwią, kiedy ktoś po nie przychodzi (szczególnie w mniejszych gminach) i zazwyczaj nie wyrażają wtedy zgody, na wszelki wypadek, bo może sąsiad będzie się bał i przyjdzie potem z pretensjami (info od Was). Jak więc sobie ludzie radzą, kiedy dochodzi do potrzeby okazania zezwolenia (a zazwyczaj nigdy nie dochodzi jeśli jesteśmy zwykłym właścicielem nie hodowcą, wystawcą ect)? Po prostu mówią, że mają psa w typie rasy – a zaświadczenia dotyczą tylko psów rasowych-rodowodowych. Mimo, że teoretycznie mix moskiewskiego i akabasha powinien być mieszanką wybuchową, ale w świetle prawa już nie potrzeba na niego zezwolenia. Oczywiście wykaz jest ustanowiony odgórnie i nie uwzględnia psychiki psów z danej hodowli, szkolenia i właściwego podejścia. Wbrew pozorom nie ma wcale aż tak wielu przypadków pogryzień przez te psy, a jest o wiele więcej przez np. kundelki i wszystkie mikro psy, a także owczarki niemieckie – ale wynika to z głupoty i nieodpowiedzialności właścicieli. Dlatego nie wolno zakładać, że pies spoza tej listy nie będzie niebezpieczny, a tosa musi być zabójcą. Art. 10a. §1. Zabrania się: 1) wprowadzania do obrotu zwierząt domowych na targowiskach, targach i giełdach; 2) prowadzenia targowisk, targów i giełd ze sprzedażą zwierząt domowych; 3) wprowadzania do obrotu psów i kotów poza miejscami ich chowu lub hodowli. §2. Zabrania się rozmnażania psów i kotów w celach handlowych. Oznacza to, że nie można sprzedawać zwierząt spoza zarejestrowanych hodowli – uwaga nie jest sprecyzowane w jakim związku, zatem według prawa sprzedarz psa z hodowli zarejestrowanej w Klubie Burka jest legalna. Nie ma jednak zakazu rozmnażania zwierząto o ile rozmnażanie nie jest w celu sprzedaży. Często hodowcy jak i miłośnicy wprowadzają w błąd laików chcących mieć szczeniaki od swojej ukochanej suki, strasząc ich prawnymi sankcjami. I oczywiście zgadzam się w tym, że bezmyślne rozmnażanie nie ma sensu, a wręcz jest głupotą, no ale prawnie nie jest to nie legalne. §3. Zabrania się puszczania psów bez możliwości ich kontroli i bez oznakowania umożliwiającego identyfikację właściciela lub opiekuna. Uwaga dla tych wszystkich, którzy uważają, że smycz i kaganiec są konieczne (i informacja dla SM, jakby Was kiedyś się czepili). Pies może być spuszczony bez smyczy i nie ma obowiązku noszenia kagańca. Oczywiście prawo nie mówi nic o rozsądku właściciela, jeśli pies jest agresywny, może warto jednak by nosił kaganiec?. Prawo nakłada na nas obowiązek kontroli psa – czyli posłuszeństwo oraz oznakowanie umożliwiające identyfikacje opiekuna. Oczywiście inne bardziej szczegółowe przepisy określają dodatkowe wymagania i są one ważniejsze niż przepis ogólny, np. w lesie – ustawa równoległa, przewóz psa w MPK – wewnętrzny regulamin spółki z której usług korzystamy, uszczegółowione zasady np. rady miejskiej – info od Mat. Uchwały Rady Miejskiej są aktami prawa miejscowego – więc jako przepis szczegółowy regulują daną kwestię na obszarze swego działania. §4. Zakaz, o którym mowa w ust. 3, nie dotyczy terenu prywatnego, jeżeli teren ten jest ogrodzony w sposób uniemożliwiający psu wyjście. Mnie osobiście strasznie irytują osoby, które mają dziurawe płoty, nie zabezpieczają psa na czas wyjazdu samochodem przez bramę, czy też mają tak małego psa, że przechodzi przez szczeble ogrodzenia. Niestety wtedy najczęściej dochodzi do pogryzień i wypadków. Ale niestety i w drugą stronę… my ostatnio musieliśmy wymienić bramę, bo psy sąsiadów przychodziły do nas na podjazd, a rodzice podprowadzali swoje małe dzieci, by te pogłaskały sobie Elę przez płot. Obawiam się, że gdyby Donner ugryzł któreś wtedy w rękę, posądzono by nas o niedostateczne zabezpieczenie terenu… także myślcie o tym. Nie tylko by Wasz pies nie wyszedł, ale by nikt do Was nie wszedł. §5. Zakaz, o którym mowa w ust. 1 pkt 3, nie dotyczy podmiotów prowadzących schroniska dla zwierząt oraz organizacji społecznych, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt. §6. Zakaz, o którym mowa w ust. 2, nie dotyczy hodowli zwierząt zarejestrowanych w ogólnokrajowych organizacjach społecznych, których statutowym celem jest działalność związana z hodowlą rasowych psów i kotów. Art. 10b. §1. Zabrania się nabywania: 1) zwierząt domowych na targowiskach, targach i giełdach; 2) psów i kotów poza miejscami ich chowu lub hodowli. §2. Zakaz, o którym mowa w ust. 1 pkt 2, nie dotyczy nabycia psów i kotów od podmiotów prowadzących schroniska dla zwierząt oraz organizacji społecznych, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt USTAWA z dnia 11 marca 2004 r. o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt Art. 56. §1. Psy powyżej 3 miesiąca życia na obszarze całego kraju oraz lisy wolno żyjące na obszarach określonych przez ministra właściwego do spraw rolnictwa podlegają obowiązkowemu ochronnemu szczepieniu przeciwko wściekliźnie. §2. Posiadacze psów są obowiązani zaszczepić psy przeciwko wściekliźnie w terminie 30 dni od dnia ukończenia przez psa 3 miesiąca życia, a następnie nie rzadziej niż co 12 miesięcy od dnia ostatniego szczepienia. §3. Szczepień psów przeciwko wściekliźnie dokonują lekarze weterynarii świadczący usługi weterynaryjne w ramach działalności zakładu leczniczego dla zwierząt. §4. Psy poddane szczepieniu podlegają wpisowi do rejestru prowadzonego przez lekarzy weterynarii, o których mowa w ust. 3. Po przeprowadzeniu szczepienia posiadaczowi psa wydaje się zaświadczenie lub dokonuje się wpisu w paszporcie, o którym mowa w art. 24e ust. 2 SZCZEPIENIE NA WŚCIEKLIZNĘ JEST OBOWIĄZKOWE! Mimo to wiele osób nie szczepi psów, bo po co, skoro nie gryzie i chodzi na spacery w mieście, a szczepionki powodują autyzm. Zlitujcie się, proszę… USTAWA z dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych art. 2 11) pies asystujący – oznacza to odpowiednio wyszkolonego i specjalnie oznaczonego psa, w szczególności psa przewodnika osoby niewidomej lub niedowidzącej oraz psa asystenta osoby niepełnosprawnej ruchowo, który ułatwia osobie niepełnosprawnej aktywne uczestnictwo w życiu społecznym. Art. 20a. §1. Osoba niepełnosprawna wraz z psem asystującym ma prawo wstępu: 1) do obiektów użyteczności publicznej, w szczególności: budynków i ich otoczenia przeznaczonych na potrzeby administracji publicznej, wymiaru sprawiedliwości, kultury, oświaty, szkolnictwa wyższego, nauki, opieki zdrowotnej, opieki społecznej i socjalnej, obsługi bankowej, handlu, gastronomii, usług, turystyki, sportu, obsługi pasażerów w transporcie kolejowym, drogowym, lotniczym, morskim lub wodnym śródlądowym, świadczenia usług pocztowych lub telekomunikacyjnych oraz innych ogólnodostępnych budynków przeznaczonych do wykonywania podobnych funkcji, w tym także budynków biurowych i socjalnych; 2) do parków narodowych i rezerwatów przyrody; 3) na plaże i kąpieliska. §2. Uprawnienie, o którym mowa w ust. 1, przysługuje również w środkach transportu kolejowego, drogowego, lotniczego i wodnego oraz w innych środkach komunikacji publicznej. §3. Uprawnienie, o którym mowa w ust. 1 i 2, nie zwalnia osoby niepełnosprawnej z odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez psa asystującego. §4. Warunkiem skorzystania z uprawnienia, o którym mowa w ust. 1 i 2, jest wyposażenie psa asystującego w uprząż oraz posiadanie przez osobę niepełnosprawną certyfikatu potwierdzającego status psa asystującego i zaświadczenia o wykonaniu wymaganych szczepień weterynaryjnych. §5. Z uprawnienia, o którym mowa w ust. 1 i 2, może korzystać trener psa szkolonego na psa asystującego na podstawie zaświadczenia wydanego przez podmiot prowadzący szkolenie psów asystujących. Przepisy ust. 4 i 6 stosuje się odpowiednio. §6. Osoba niepełnosprawna nie jest zobowiązana do zakładania psu asystującemu kagańca oraz prowadzenia go na smyczy. Art. 20b. §1. Status psa asystującego potwierdza certyfikat wydawany po odbyciu odpowiedniego szkolenia. §2. Certyfikat wydaje uprawniony do tego podmiot prowadzący szkolenie psów asystujących, wpisany do rejestru podmiotów uprawnionych do wydawania certyfikatów. Ustawa z dnia 29 wrzesień 1991 o lasach Art. 30 pkt. §1. W lasach zabrania się: 12) płoszenia, ścigania, chwytania i zabijania dziko żyjących zwierząt; Wyjaśnienie: ścigania […] – puszczania psa by ‚wylatał’ się za zwierzyną, płoszenia (w nawiązaniu do hałasowania […] – szczekania psa, wydzierania się żeby wrócił. Nie, Twój pies NIE MUSI wybiegać się za sarnami – zaangażuj się w spacer i zróbcie razem coś aktywnego. 13) puszczania psów luzem Chyba nie wymaga komentarza. W przeciwieństwie do Ustawy o Ochronie Zwierząt nie ma mowy o ‚zabezpieczeniu psa’ czy też ‚zachowania nad nim kontroli’ tylko napisane jest wprost – zabrania się puszczania psów luzem, czytaj bez linki, smyczy, ect – to chyba wydaje się oczywiste. Leśnicy przez lata mówili wprost: „nie ma znaczenia czy pies jest na metrowej smyczy czy 10m lince – nie może być po prostu puszczony luzem.” Więcej informacji znajdziecie tutaj. Niestety w 2019 zaczęto zastanawiać się nad etymologią słowa „luz” czy znaczy to na pewno „bez uwięzi”, a zatem linki, smyczy. Byłam w szoku, kiedy same Lasy Państwowe zaczęły wahać się nad interpretacją tego przepisu. Nie wiem czy te rozważania były podyktowane, bo nie wierzę w chęć poprawy sytuacji psiarzy, bardziej obstawiam, że to podpucha na zasadzie – korzystajcie, ale i tak nie umiecie robić tego z głową, więc za chwilę Wam to odbierzemy i przypierniczymy jeszcze większe obostrzenia. Ale nie zależnie jak interpretujemy „luz” czy jako bez smyczy, czy jako pod kontrolą, to z wielu powodów pies w lesie jednak powinien na smyczy przebywać. Przede wszystkim dlatego, że nawet najlepiej wyszkolony, to tylko zwierzę, które może ten jeden raz nie wykonać komendy lub pójść za instynktem. Tym bardziej nie wolno puszczać psa w lesie bez smyczy, kiedy nie słucha nas, nie wraca na wołania, podbiega do innych ludzi i psów (i cel tego nie ma znaczenia – chęć przywitania / zabawy – tak nie wolno) i w szczególności, kiedy jest agresywny. 14) hałasowania oraz używania sygnałów dźwiękowych, z wyjątkiem przypadków wymagających wszczęcia alarmu. USTAWA z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń Art. 77. § 1. Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1000 złotych albo karze nagany. § 2. Kto dopuszcza się czynu określonego w § 1 przy trzymaniu zwierzęcia, które swoim zachowaniem stwarza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia człowieka, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny albo karze nagany. Zmiany z 2018 roku. Nie mamy tu info o 5000zł kary, jak straszą media choć grzywna została podniesiona i dodano możliwość ograniczenia wolności. Czym są te zwykłe lub nakazane środki ostrożności? Cofnij się do Ustawy o Ochronie Zwierząt Art. 10a. ust. 3 i 4. Art. 78. Kto przez drażnienie lub płoszenie doprowadza zwierzę do tego, że staje się niebezpieczne, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1000 złotych albo karze nagany. Art. 125. Kto w ciągu dwóch tygodni od dnia znalezienia cudzej rzeczy albo przybłąkania się cudzego zwierzęcia nie zawiadomi o tym organu Policji lub innego organu państwowego albo w inny właściwy sposób nie poszukuje posiadacza, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany. Jakby ktoś Wam np. uprowadził / ukradł psa, a potem wmawiał, że go znalazł i że nie wiedział, że może mieć właściciela. Art. 108. Kto szczuje psem człowieka, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny albo karze nagany. Art. 144. § 1. Kto na terenach przeznaczonych do użytku publicznego niszczy lub uszkadza roślinność lub też dopuszcza do niszczenia roślinności przez zwierzęta znajdujące się pod jego nadzorem albo na terenach przeznaczonych do użytku publicznego depcze trawnik lub zieleniec w miejscach innych niż wyznaczone dla celów rekreacji przez właściwego zarządcę terenu, podlega karze grzywny do 1000 złotych albo karze nagany. […] § 3. W razie popełnienia wykroczenia określonego w § 1 lub 2 można orzec nawiązkę do wysokości 500 złotych. Art. 145. Kto zanieczyszcza lub zaśmieca miejsca dostępne dla publiczności, a w szczególności drogę, ulicę, plac, ogród, trawnik lub zieleniec, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany. Tutaj pewnie dotyczy to kopania dziur przez psy na trawnikach, wyrywanie przez bardziej zawzięte drzewek – myśląc, że to patyk i niesprzątania po swoim psie. Art. 164. Kto wybiera jaja lub pisklęta, niszczy lęgowiska lub gniazda ptasie albo niszczy legowiska, nory lub mrowiska znajdujące się w lesie albo na nienależącym do niego gruncie rolnym, podlega karze grzywny albo karze nagany. Znowu dotyczy nieodpowiedzialnego chodzenia po lesie z psem, w szczególności z psami typu norowce i o silnym popędzie do tropienia, które mogą rozkopać nory lub zostawić swój zapach (oznaczyć przez sikanie) legowiska i ostoję zwierzyny. Art. 165. Kto w lesie, w sposób złośliwy, płoszy albo ściga, chwyta, rani lub zabija dziko żyjące zwierzę, poza czynnościami związanymi z polowaniem lub ochroną lasów, jeżeli czyn z mocy innego przepisu nie jest zagrożony karą surowszą, podlega karze grzywny albo karze nagany Znowu dotyczy tych co uważają, że pies w lesie musi się wybiegać – najlepiej za zwierzyną. Art. 166. Kto w lesie puszcza luzem psa, poza czynnościami związanymi z polowaniem, podlega karze grzywny albo karze nagany I to tyle w tym temacie. Nie wolno i koniec – uszanujmy to. Uchwała nr 657/XXVI/2012 Rady Miasta Lublin z dnia 20 grudnia 2012 r. w sprawie Regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie miasta Lublin Rozdział 5 Obowiązki osób utrzymujących zwierzęta domowe mające na celu ochronę przed zagrożeniem lub uciążliwością dla ludzi oraz przed zanieczyszczeniem terenów przeznaczonych do wspólnego użytku § 12 1. Osoby utrzymujące zwierzęta domowe są zobowiązane do zachowania bezpieczeństwa i środków ostrożności, zapewniających ochronę przed zagrożeniem lub uciążliwością dla ludzi oraz przed zanieczyszczeniem terenów przeznaczonych do użytku publicznego, ponoszą też pełną odpowiedzialność za zachowanie tych zwierząt. 2. Właściciel nieruchomości zobowiązany jest zabezpieczyć nieruchomość, po której pies porusza się swobodnie, w taki sposób, aby zapobiec możliwości wydostania się psa poza jej granice oraz umieścić w widocznym miejscu tabliczkę ze stosownym ostrzeżeniem. 3. Na terenach przeznaczonych do wspólnego użytku psa należy prowadzić na uwięzi. Zwolnienie psa z uwięzi jest dozwolone pod warunkiem, że pies ma założony kaganiec, a właściciel sprawuje kontrolę nad jego zachowaniem. Psy ras uznanych za agresywne muszą być wyprowadzane na uwięzi i z założonym kagańcem, i tylko przez osoby pełnoletnie mogące zapewnić bezpieczeństwo osobom przebywającym w pobliżu zwierzęcia. 4. Właściciele zwierząt domowych są zobowiązani do uprzątania zanieczyszczeń spowodowanych przez te zwierzęta w miejscach przeznaczonych do wspólnego użytku, w szczególności: klatki schodowe, windy, chodniki, ulice, trawniki, place, parki, poprzez zebranie zanieczyszczeń do woreczka papierowego lub foliowego i wrzucenia ich do specjalnych pojemników typu Azor lub kosza na odpady. 5. Właściciele zwierząt domowych są zobowiązani stosować się do zakazów wprowadzania psów lub innych zwierząt na tereny przeznaczone do wspólnego użytku (obowiązek ten nie dotyczy osób niewidomych korzystających z psów przewodników). 6. Zabrania się zakopywania zwłok padłych zwierząt na terenie gminy Lublin. Zwłoki zwierząt domowych należy przekazywać do jednostki prowadzącej działalność w zakresie zbierania lub unieszkodliwiania zwłok zwierząt. Koszt unieszkodliwienia zwłok zwierzęcia ponosi jego właściciel, zgodnie z cennikiem obowiązującym w jednostce, potwierdzony wydaniem dokumentu o dokonaniu powyższych czynności. Regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie Gminy Lesznowola ROZDZIAŁ VI Obowiązki osób utrzymujących zwierzęta domowe, mające na celu ochronę przed zagrożeniem lub uciążliwością dla ludzi oraz przed zanieczyszczeniem terenów przeznaczonych do wspólnego użytku 24 Osoby utrzymujące zwierzęta domowe są zobowiązane do zachowania bezpieczeństwa i środków ostrożności, zapewniających ochronę przed zagrożeniem lub uciążliwością dla ludzi oraz przed zanieczyszczeniem terenów przeznaczonych do użytku publicznego, ponoszą także pełną odpowiedzialność za zachowanie tych zwierząt. 25 Do obowiązków właścicieli utrzymujących zwierzęta domowe należy ponoszenie pełnej odpowiedzialności za zachowanie utrzymywanych zwierząt, a w szczególności: w odniesieniu do psów: poza obszarem własnej nieruchomości prowadzenie każdego psa na uwięzi oraz z nałożonym kagańcem; w odniesieniu do wszystkich zwierząt domowych: stały i skuteczny dozór; prowadzenie pojedynczo w sposób zapewniający sprawowanie nad nimi kontroli, wyłącznie przez osoby dorosłe zwierząt agresywnych lub mogących wzbudzać zagrożenie dla otoczenia;[…] niepozostawianie bez właściciela psów i innych zwierząt w obrębie nieruchomości niezamieszkałych lub nieużytkowanych; zwolnienie zwierząt domowych z uwięzi oraz zdjęcie kagańca dopuszczalne jest wyłącznie na terenach zielonych oraz mało uczęszczanych, a także wyznaczonych w sytuacji, gdy właściciel ma możliwość sprawowania kontroli nad ich zachowaniem, nie dotyczy ono psów ras uznanych za agresywne; zwolnienie przez właściciela nieruchomości psów ze smyczy na terenie nieruchomości może mieć miejsce w sytuacji, gdy nieruchomość jest ogrodzona w sposób uniemożliwiający jej opuszczenie przez psa i wykluczający samowolny dostęp osób trzecich, odpowiednio oznakowanej tabliczką ze stosownym ostrzeżeniem oraz pod warunkiem, że przebywanie takie nie jest uciążliwe dla sąsiadów i innych osób; natychmiastowe usuwanie przez właścicieli zanieczyszczeń pozostawionych przez zwierzęta domowe w obiektach i na innych terenach przeznaczonych do użytku publicznego, a w szczególności na chodnikach, jezdniach, placach, parkingach, terenach zielonych itp., a także nieruchomościach innych właścicieli; nieczystości te, umieszczone w torbach mogą być deponowane w komunalnych urządzeniach do zbierania odpadów; postanowienie to nie dotyczy osób niewidomych, korzystających z psów przewodników oraz osób niepełnosprawnych, korzystających z psów opiekunów; zwierzę przebywające na terenie przeznaczonym do wspólnego użytku bez opieki będzie przewiezione do schroniska dla bezdomnych zwierząt, a egzotyczne oddane do ogrodu zoologicznego bądź schroniska; […] Zdaje sobie sprawę że nie są to wszystkie przepisy i będą zapewne systematycznie uzupełniane. Jeśli znacie jakieś inne regulacje prawne, podrzućcie mi, dopiszę, żeby łatwo można było zaleźć wszystkie prawa i obowiązki właściciela w jednym miejscu – poparte realnymi przepisami, a nie wywodami właścicieli jak powinno być i jak by chcieli, na podstawie tego co ktoś powiedział, albo gdzieś przeczytali. Ogółem: 58 831, dzisiaj: 13 Przeczytaj także: Karanie właścicieli psów za puszczanie luzem swoich podopiecznych na spacerze jest niezgodne z prawem - przekonuje Parlamentarny Zespół Przyjaciół Zwierząt. Chce, aby samorządy dostosowały swoje prawo lokalne do przepisów ogólnopolskich. Obecnie kary za spuszczanie psa ze smyczy mogą sięgnąć 500 zł. W pierwszej połowie tego roku lubelscy strażnicy miejscy wystawili 60 mandatów za wyprowadzanie psów na spacer bez smyczy czy kagańca .- Te mandaty nakładane są niezgodnie z prawem - podkreśla Paweł Suski, poseł PO i przewodniczący zespołu. I wyjaśnia: - Pies na spacerze nie musi być prowadzony ani na smyczy, ani w kagańcu. Wystarczy, że właściciel sprawuje nad nim kontrolę oraz zwierzę jest oznakowane: ma np. przepisy wprowadziła trzy lata temu nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt. - Tylko że nie jest respektowana przez większość samorządów. Bo wiele nich tego przepisu po prostu nie rozumie - mówi jest w Lublinie. Regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie Lublina z grudnia 2012 r. mówi, że psa należy wyprowadzać na uwięzi. Ze smyczy można go spuścić pod warunkiem, że ma założony kaganiec. A właściciel musi mieć pełną kontrolę nad zachowaniem lubelski ratusz nie zamierza wprowadzać zmian. - Postępujemy zgodnie z ustawą. Dla nas kontrola nad czworonogiem na spacerze to właśnie używanie smyczy oraz kagańca. Te regulacje nie były do tej pory kwestionowane - stwierdziła Beata Krzyżanowska, rzeczniczka prezydenta na spacerze pod specjalnym nadzorem- Chodzi o bezpieczeństwo ludzi oraz samych zwierząt - wyjaśnia Robert Gogola, rzecznik prasowy lubelskiej Straży Miejskiej. Mandat za nieprzestrzeganie przepisów dotyczących kontroli nad psem na spacerze może wynieść 500 zł. W Lublinie, w pierwszej połowie tego roku, strażnicy ukarali 60 osób za wyprowadzanie psów bez smyczy, kagańca czy nadzoru. W ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2013 roku było 197 takich przypadków. - Wśród miejsc, gdzie wystawiano mandaty, były park Jana Pawła II, wąwóz na Kalinowszczyźnie, pl. Litewski, błonie pod Zamkiem - wylicza Gogola. - Zdarza się, że mandat dostaje starsza kobieta prowadząca małego, starego pieska. To nieporozumienie. Ustawa o ochronie zwierząt poszła w dobrym kierunku, znosząc restrykcje wobec właścicieli zwierząt. Każdy właściciel psa zna swojego podopiecznego i wie, na co może sobie pozwolić: w jakich sytuacjach spuszczenie czworonoga ze smyczy jest bezpieczne, a w jakich nie. To po prostu kwestia zdrowego rozsądku, bo przecież to właściciel ponosi pełną odpowiedzialność za to, co zrobi jego podopieczny - dodaje Andrzej Tyburczyk, prezes lubelskiego oddziału Związku Kynologicznego. Parlamentarny Zespół Przyjaciół Zwierząt przekonuje, że większość samorządów łamie prawo, zmuszając opiekunów psów do używania smyczy i kagańców. - Apelujemy o dostosowanie przepisów lokalnych do regulacji krajowych - mówi Paweł Suski, poseł PO i przewodniczący zespołu. Powracamy do tematu śmierci 59-letniego mężczyzny, który w trakcie przepychanek z sąsiadem spadł ze schodów. Mężczyzna był reanimowany, ale akcja nie przyniosła spodziewanych rezultatów. Do zdarzenia doszło w czerwcu 2020 roku. Po zapadnięciu wyroku w I instancji, postanowiono zlecić dodatkową opinię biegłego. W pierwszej instancji uznano winnym 62-letniego mężczyznę nieumyślnego spowodowania śmierci sąsiada. Wcześniej pokłócili się o psa. Obrońca oskarżonego zawnioskował o dodatkową opinię biegłego. Ma ona pomóc ustalić czy śmierć poszkodowanego była spowodowana samym upadkiem czy może nieprawidłowo przeprowadzaną reanimacją przez oskarżonego do czasu przyjazdu załogi karetki pogotowia ratunkowego. Oficjalną przyczyną zgonu było uduszenie treścią z żołądka. Po uzyskaniu opinii Sąd Okręgowy w Kaliszu podejmie decyzję, która może wpłynąć na dotychczasowy wyrok roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata i nawiązkę w wysokości 40 tysięcy złotych dla bliskich zmarłego. Zdjęcia ilustracyjne Nawigacja wpisu - Jesteśmy z żoną szykanowani przez sąsiada. Ostatnio nagrał nas na kamerę - żali się Alfred Lipka. Sąsiad: - Łamią prawo, to nagrałem. Ale to oni nas nękają. - Czy nasza Kora jest agresywna? - pyta w drzwiach Alfred Lipka. I wypuszcza z pokoju biało-rudego foksteriera. Foksterier nie szczeka, merda ogonem, wskakuje na kolana, liże po rękach. - No, sama pani widzi, że to przyjazny psiak. Ale Kora nie podoba się sąsiadowi z dołu. - Ostatnio nagrał nas na kamerę. Że niby Kora robi kupę na trawniku, a ja jej nie sprzątam - opowiada Lipka. - A ja przecież zawsze woreczki ze sobą noszę. Sąsiedzi mogą potwierdzić (potwierdzają - red.). Groził też, że dopiero teraz mi pokaże, że zrobi z tego filmu wymienia inne "grzechy" sąsiada i jego żony: że wtrącają się do życia, że czepiają się byle czego, że wszystko im przeszkadza. - Jednym słowem szykanują nas! - dopowiada. Jolanta Lipka: - Nie możemy się kąpać, odkurzać, a nawet chodzić po mieszkaniu. Przez osiem lat płakałam przez nich, mówili, że jestem gówno warta, bo z wieżowca przyszłam. Było mi przykro. W czerwcu miałam udar, ledwo przeżyłam. I wtedy powiedziałam, że już płakać nie do bloku przy Francuskiej wprowadzili się osiem lat temu. I od razu podpadli sąsiadowi. Dlaczego? - Bo powiedzieliśmy, że nie jest dla nas partnerem do rozmowy. Bo nie chcieliśmy się podporządkować - twierdzą zgodnie małżonkowie. Pukam do sąsiada z dołu. Ten prosi o okazanie legitymacji prasowej, pyta, w czym rzecz i dopiero wtedy wpuszcza do mieszkania. - To dranie nie ludzie - mówi raz po raz o Lipkach. I jako dowód pokazuje film. Scenki nagrał ze swojego balkonu. Na zdjęciach Jolanta Lipka z sąsiadkami. W ręku trzyma długą smycz. Na smyczy uwiązana Kora. Pies stoi przy huśtawkach. Drugie ujęcie: tablica zakazująca wprowadzania psów na plac zabaw. - Widzi pani, jak łamią prawo! - sąsiad palcem stuka w obraz. - Pies nie ma kagańca, ma za długą smycz, no i stoi na placu zabaw. I jeszcze kupę Szczotkują psa na szachownicy dla dzieci i pod transformatorem! - żona wymachuje rękami. - A psy różne choroby roznoszą! Kolejny film sąsiad nakręcił we wrześniu. Opalał się na trawie. - I po co ten Lipka z psem do mnie podszedł?! To prowokacja. I jeszcze żonę zawołał! To ja pytam, kto tu kogo nęka!Sąsiad ma kolejne dowody na Lipków. Tym razem włącza października, godz. stukanie: - Wiecznie jakieś meble robią, albo rury tną!9 października, godz. stukanie: - Cholery można dostać! I tak od ośmiu lat!10 października, godz. - O, słyszy pani, teraz chodzą po pokoju!- A o szóstej rano szurają wersalką! A wieczorami zasnąć nie można, bo wodę słychać, jak się leje! I jeszcze wiecznie jakaś maszyna do pieczenia ciast chodzi! I w kuchni biją w stół na kotlety! - wykrzykuje żona sąsiada. Mężczyzna wyjmuje z szuflady kodeks wykroczeń. - Te dranie będą tłumaczyć się przed policją z artykułu 107 za złośliwe niepokoje! I za szczucie psem!Sierżant Marcin Derlatka potwierdza: sąsiad złożył doniesienie na Lipków. - Prowadzone jest postępowanie przygotowawcze, ale jeszcze za wcześnie, by o wynikach mówić - z Francuskiej nie chcą mieszać się w sąsiedzki spór. Mówią, że "tego sąsiada" też mają dość. - Terroryzuje wszystkich, działa jak ormowiec, czepia się każdego - wyliczają.

pies sasiada biega luzem